Swój własny projekt #2 - Wtyczka do przeglądarki

Wiesz, jak to jest, kiedy masz pomysł, który wciąż krąży Ci po głowie, aż w końcu dojrzewa do tego, żeby przekształcić go w coś konkretnego? Tak było u mnie – przeszedłem do działania i stworzyłem swoją pierwszą wtyczkę do przeglądarki, nazwaną Creative Helper. Inspiracja do tego projektu przyszła z mojej wcześniejszej pasji do fotografii oraz doświadczeń związanych ze sprzedażą zdjęć na platformach typu "stock image".

Gdy próbowałem dorabiać, sprzedając swoje zdjęcia na serwisie Creative Market, szybko zdałem sobie sprawę, że największą przeszkodą jest widoczność wśród setek innych twórców. Kluczowe okazały się słowa kluczowe, czyli tagi, przez które inni mogli trafić na moje prace. Problem polegał na tym, że nie było łatwego sposobu, aby podejrzeć, jakie tagi używa konkurencja. Stąd właśnie narodził się pomysł na Creative Helper – narzędzie, które miało ułatwić twórcom życie.
W ciągu dwóch tygodni, pracując nad projektem po godzinach, nauczyłem się, jak zbudować wtyczkę do przeglądarki – na szczęście JavaScript nie był mi obcy. Creative Helper składa się z dwóch głównych funkcji. Pierwsza pozwala na "podglądanie" konkurencji, wyświetlając informacje ukryte w kodzie strony, takie jak polubienia, tagi, daty edytowania czy liczba wyświetleń. Druga funkcja umożliwia szybkie zbieranie tagów konkurencji i dodawanie ich do schowka. I to wszystko – bez żadnych skomplikowanych algorytmów czy sztucznej inteligencji. Czasem chodzi po prostu o to, żeby po prostu działać, zamiast w nieskończoność analizować.
Aktualnie wtyczka ma 21 użytkowników (stan na 15 października) i można ją pobrać z Chrome Web Store. Na razie nie pobieram opłat, bo chcę sprawdzić, czy faktycznie jest zapotrzebowanie na takie narzędzie. W ostatniej aktualizacji dodałem przycisk Buy me a coffee, ale na razie jest cisza. Czas pokaże, czy to przedsięwzięcie przerodzi się w coś większego, ale traktuje je bardziej jako przepustka. Na pewno ciesze się, że coś mnie zainspirowało i pracowałem nad tym w wolnej chwili nie odczuwając zmęczenia czy frustracji.
