Pomysły

Pomysły

Zaczynam od pomysłów, a raczej procesu jak generować pomysły. Za czasów bycia nastolatkiem miałem ich chyba sto na tydzień. Wiele z nich próbowałem (pomimo, że nie byłem jeszcze na poziomie, żeby dowieźć coś sensowego), a około 2010 roku nauczyłem się stawiać strony + fora internetowe i próbowałem rozwijać proste społeczności. Dwa pomysły mi nawet wyszły, przez co poznałem parę ciekawych osób. Z jedną mam kontakt do dzisiaj. Sklep z szablonami na fora internetowe też nie był głupim pomysłem, ale finalnie mało rozwijającym.

Wracając do generowania pomysłów, zacząłem od poszukiwania materiałów i stron, które pomogą mi odnaleźć ludzi z podobnymi ambicjami. Natknąłem się na:

  1. indiehackers.com
  2. producthunt.com
  3. startupmyway.com

Gdzieś pomiędzy artykułami wyciągnąłem następujące podsumowanie: znajdź konkretny problem i stwórz narzędzie, które go rozwiąże. Nie rób najpierw narzędzia, żeby potem szukać jaki problem możesz nim rozwiązać. Też nie chcę powielać tego co zwykle jest w poradnikach typu "zapytaj znajomego jaki ma problem, który Ty mógłbyś rozwiązać". W swoim życiu miałem parę projektów, które tak mnie jarały, że potrafiłem dzień w dzień przez 2 tygodnie pisać kod po powrocie z pracy o 19:00 wieczorem i nie czułem zmęczenia czy fatygi.

Utworzyłem sekcję w swoim notatniku Notion i zapisuję swoje pomysły. Podzielę się nimi w kolejnym wpisie.


Chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestię. Jeszcze 2 lata temu byłem perfekcjonistą... czasami wolałem ponarzekać, że nie mam wolnych 2h w ciągu dnia. Zamiast usiąść na chociażby 30-60 minut i robić coś w danym kierunku, wolałem ponarzekać. Jeżeli brzmi to dla Ciebie znajomo, to przygotowałem cytat wzięty z indiehackers:

You will never ‘find’ the time. Long uninterrupted hours in which you can devote yourself to your heart’s content to a side project don’t exist. Nor do you need them. Side projects grow in small but frequent windows that barely make a dent in your day but add up over weeks and months.

Nie ma co czekać na to, że za 2 lata wpadniemy na genialny pomysł i w jeden dzień nasze życie się odmieni. Nie ma też co dostawać paraliżu i słuchać co kolejnych podcastów o tym jak się wziąć do roboty. Trzeba po prostu zacząć, wyrobić sobie nawyk i małymi krokami lecieć do przodu. Pisanie na tym blogu mi w tym pomaga, a Ty znajdź coś, co Tobie pomoże. Baw się formą i narzędziami, niech Ci to sprawia przyjemność i dostarcza zadowolenie na koniec dnia.