Astrofotografia

Publikując swój ostatni wpis zauważyłem, że nie dodawałem nigdy swoich prób astrofotografii z kategorii deep sky (głębokie niebo). Może liczyłem na to, że uda mi się dozbierać więcej materiałów i wrzucić kompletny wpis. Sprzedając swój sprzęt wypisałem się, a w bliskiej przyszłości nie przewiduję powrotu.

W tej fotografii uwielbiam to, że na początku ledwo co widać na zdjęciu. Z każdym zrobionym zdjęciem i dodaniem do stacka zdjęć (nałożenie ich na siebie i uśrednianie) pojawia się coraz więcej szczegółów. Nagle okazuje się, że patrząc w czarne niebo, tak na prawdę patrzymy na piękne mgławice.

Oto lista, którą trzeba przechodzić:
- Ciągłe śledzenie pogody i zachmurzenia nieba.
- Wybieranie lokalizacji bez dużego zanieczyszczenia światłem (tylko na wsi miałem taką możliwość i niebo gdzie gołym okiem widać smugi drogi mlecznej).
- Ustawianie montażu i kalibracja na gwiazdę polarną. Złe ustawienie powoduje, że nasze gwiazdy są rozmyte.
- Kontrola obiektywu (zroszenie szkła). Nie raz się okazało, że materiał który zbierałem wyglądał jak przez mgłę. Tutaj opaski grzewcze bardzo pomagają.
- Obróbka na samym początku trochę trwa i poznanie specjalistycznych programów typu PixInsight.
Nie odbieraj mnie źle - to są wszystkie rzeczy na które trzeba zwracać uwagę i dają satysfakcję jak się już pozna i wyrobi workflow. To są rzeczy, które mnie ekscytowały, ale na pewnym etapie przestałem mieć czas i cierpliwość.

Może jeszcze tu wrócę... nie wiem. Na pewno czas, który tutaj uwalniam chcę spożytkować i spróbować swoich sił jako przedsiębiorca.